Subiektywnie o skokach

Bądź na bieżąco ze światem skoków

Punkty dla Szwecji, japońscy dwuboiści i potężny Loher – raj dla koneserów w Einsiedeln

fot. Eurosport

Czwarty weekend tego sezonu FIS Cup dobiegł końca i kolejny raz koneserzy tej dyscypliny, którzy w środku lata śledzą niszowe zawody trzeciej ligi, dostali kilka bardzo fajnych smaczków.

Steinberger odskakuje w generalce

Zacznijmy od krótkiego podsumowania czołówki. Do tej pory Jakob Steinberger 🇦🇹 i Tymoteusz Amilkiewicz 🇵🇱 szli łeb w łeb w klasyfikacji generalnej, a Tymek tracił do prowadzenia zaledwie jeden punkt. Niestety, mimo obiecujących treningów Amilkiewicza, Steinberger odskoczył. Austriak był 1. i 5., a Polak 17. i 24. [sprawdź klasyfikację]

Niemiecki Tomasiak?

Dwukrotnie drugi był Yann Kullmann 🇩🇪. Wygląda na to, że Niemiec ostatecznie przeszedł już poziom Alpen Cupu (tam regularnie oglądaliśmy go w poprzednim sezonie) i w tej zimy będziemy go znacznie częściej oglądać w trzeciej i drugiej lidze. Jego pierwsze podium w zawodach FIS to wydarzenie, które warto zapamiętać – Kullmann pod względem skali talentu zapowiada się na takiego niemieckiego Kacpra Tomasiaka. Ma 17 lat, w poprzednim sezonie był czołowym zawodnikiem AC, potrafił zająć 5. miejsce w konkursie FC i 11. lokatę na Mistrzostwach Świata Juniorów, a teraz ewidentnie zrobił kolejny krok do przodu.

Debiut japońskich dwuboistów

Trzecie miejsce w sobotę to również ciekawa historia. Zajął je Ryota Yamamoto 🇯🇵 (dzień później 6.), czyli jeszcze w poprzednim sezonie najlepszy japoński kombinator norweski, a od tej zimy pełnoprawny skoczek narciarski. Jego debiut można uznać za udany. Pewnie z trzy lata temu na spokojnie objeżdżałby zagraniczne konkursy Pucharu Świata, choć teraz – przy większej konkurencji w kadrze – może być mu ciężko się przebić. Tak czy inaczej, możemy już oszacować, że przy dobrym skoku jest zawodnikiem na spokojne punkty Pucharu Kontynentalnego. Zresztą Ryota zawsze uchodził za znacznie lepszego skoczka niż biegacza. To najlepszy skoczek spośród kombinatorów w sezonie 2022/23.

Warto dodać, że w Einsiedeln zadebiutowali też inni dotychczasowi dwuboiści: 21-letni Atsushi Narita 🇯🇵 (bardzo fajnie wypadał w ostatnich japońskich zawodach, tu był 26. i 15.) oraz 23-letni Francuz Marco Heinis 🇫🇷, który zakończył zmagania na 22. i 17. miejscu.

Kolejny amerykański diament

Idąc w dół klasyfikacji, na 10. pozycji widzimy Henry’ego Lohera 🇺🇸, który w niedzielę poszedł za ciosem i zgarnął zwycięstwo. Kto uważnie śledzi lokalne zawody, nie jest specjalnie zaskoczony – 18-letni Amerykanin już w lipcu brylował na krajowym podwórku, ogrywając większość kadrowiczów. Amerykanie co roku produkują jakiś wielki talent: Belshaw, Frantz, Colby, a teraz bardzo poważne sygnały wysyła Loher. Cóż jednak z tego, skoro większość z nich szybko przygasa. Być może w nadchodzącym sezonie ta tendencja zostanie przerwana, choć akurat Jasona Colby’ego tego lata w zawodach nie widać prawie wcale.

Potężny Szwed 😍

Trzeba zatrzymać się przy 13. miejscu Rickarda Nystroema 🇸🇪. Wow, co to był za występ tego 20-latka. Dotychczas nie miał na koncie ani jednego punktu w zawodach tej rangi i zazwyczaj nie był nawet blisko. Żaden Szwed nie punktował w męskich zawodach FIS od 2015 roku, kiedy tamtejsze skoki ostatecznie się zwinęły. A tutaj? Dobry był już na treningach, w konkursie wcale nie trafił na sprzyjające warunki, a mimo to oddał dwa równe, bardzo solidne skoki.

Ogromny progres, który autentycznie cieszy. Nikt się tego nie spodziewał, a nagle pojawia się cień szansy, że Szwedzi będą mieli na MŚ w Falun swojego reprezentanta, który nie spadnie na 60. metr. Nawet jeśli na ten moment przebrnięcie kwalifikacji w elicie to wciąż scenariusz abstrakcyjny, warto przypomnieć, że w sezonie 2014/15, gdy w PŚ sporadycznie oglądaliśmy Carla Nordina czy Christiana Inngjerdingena, prezentowali oni poziom porównywalny – a przy utrzymaniu obecnej dyspozycji przez Nystroema będzie można zaryzykować tezę, że nawet wyraźnie niższy.

Gospodarze lepsi, niż można było zakładać

To był nadspodziewanie udany weekend gospodarzy 🇨🇭. 18-letni Noah Studer, który dotychczas punktował tylko raz (20. miejsce w zeszłym sezonie), wywalczył 12. i 19. lokatę. 21-letni Marius Sieber swój życiowy wynik zanotował trzy lata temu (16. pozycja), a w Einsiedeln skakał na 23. i, 7. miejsce. W pierwszym konkursie 16. byłby niepunktujący wcześniej 19-letni Maurin Schneider, ale po dyskwalifikacji musiał zadowolić się jedną, 25. lokatą w niedzielę. W niedzielę na trzecim stopniu podium stanął Yanick Wasser, ale to akurat żadne zaskoczenie.

Dzhafarov się rozskakał

Z innych ciekawostek: kolejne punkty zapisał na swoim koncie Zakhir Dzhafarov 🇦🇿, który najpewniej już niedługo zadebiutuje w Pucharze Kontynentalnym. Prawo startu ma już Azer, ma Szwed, czekamy więc tylko na Korawika Saendee z Tajlandii, który przy dobrym skoku również jest w stanie powalczyć o punkty, co zresztą zasygnalizował w Szczyrku.

Krótko o Polakach

A co u Polaków? Wyniki w porównaniu do poprzednich weekendów wyglądają blado, natomiast sama dyspozycja nie uległa raczej załamaniu.

Tymoteusz Amilkiewicz był 1. i 2. na treningach, a w obu konkursach oddał po jednym dobrym skoku (w niedzielę był wiceliderem na półmetku). Przydarzyły mu się jednak dwie kompletnie nieudane próby, które zepsuły końcowy rezultat. Karol Pieczarka ponownie zanotowałby dwa pewne punktowania, ale w niedzielę zaliczył upadek po lądowaniu. W sobotę był 24. Jan Galica dwukrotnie zajął 20. miejsce – wynik w porządku, choć po ostatnich startach można było liczyć, że na większym obiekcie powalczy o więcej. Na treningach kręcił się w czołowej dziesiątce.

Swój życiowy rezultat poprawił Mateusz Mysza: w niedzielę sensacyjnie, ale w pełni zasłużenie zajmował 4. miejsce po pierwszej serii, ostatecznie kończąc zmagania na 11. pozycji. Dwa razy 16. był Marcin Wróbel, czyli mniej więcej w granicach swoich obecnych możliwości. Słabiutko zaprezentował się natomiast Szymon Jojko, który raz został zdyskwalifikowany, a w drugim starcie zajął odległe, 49. miejsce.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów