Subiektywnie o skokach

Bądź na bieżąco ze światem skoków

Rickard Nyström: „Pozostanie w Szwecji nie jest opcją”. Pierwsze punkty i debiut w PK [WYWIAD]

fot. TVP Sport

Choć mamy dopiero wrzesień, bieżący sezon FIS Cup przyniósł już kibicom kilka interesujących, „egzotycznych” niespodzianek. Jedną z nich niewątpliwie jest występ Rickarda Nyströma w Einsiedeln (13. miejsce) – to pierwsze punkty zawodów tej rangi dla Szwecji od ponad 11 lat. Pomiędzy weekendem w Szwajcarii a debiutanckim występem w drugiej lidze 20-latek w rozmowie z naszym redaktorem skomentował swój progres, sytuację w szwedzkich skokach oraz kwestię celów na nadchodzące Mistrzostwa Świata, które odbędą się w szwedzkim Falun.

Co przeszło Ci przez myśl, kiedy dotarło do Ciebie, że zdobyłeś swoje pierwsze punkty FIS Cup?

Kiedy zdałem sobie sprawę, że zdobyłem punkty FIS, poczułem mieszankę emocji. Byłem niesamowicie podekscytowany, szczęśliwy i poczułem ogromną ulgę, że cała moja ciężka praca przyniosła efekty.

W jakim aspekcie technicznym zrobiłeś największy postęp w trakcie lata, co pozwoliło Ci te punkty zdobyć?

Myślę, że bardzo poprawiłem się od strony mentalnej – nie denerwuję się tak bardzo i nie analizuję za dużo podczas zawodów. Po prostu robię to, co trenowałem i powtarzam sobie, że idę po wygraną, wiedząc jednocześnie, że przede mną jeszcze wiele szans. Od strony technicznej zacząłem robić znacznie więcej imitacji z trenerem, co moim zdaniem pomogło mi przenosić dobrą dyspozycję z treningów bezpośrednio na skocznię.

Zaledwie kilka dni później zadebiutujesz w Pucharze Kontynentalnym w Stams. Jakie to uczucie przejść na wyższy poziom tak szybko?

Rzeczywiście wystartuję w Stams! To wspaniałe uczucie zadebiutować w Pucharze Kontynentalnym. Wejście na ten poziom w tak szybkim tempie to świetna sprawa. Pokazałem, że potrafię rywalizować z najlepszymi nawet na zawodach i czuję się zaszczycony, że mogę skakać z jednymi z najlepszych zawodników. To od dawna był mój cel, więc to wspaniałe uczucie w końcu go zrealizować.

Czy zmieniłeś cokolwiek w swoim sprzęcie lub technice skoku?

Mój sprzęt pozostał taki sam jak w zeszłym roku. Pod względem techniki znacznie lepiej odnajduję właściwą pozycję i potrafię utrzymać ją przez cały najazd. Dzięki temu mogę wyjść z progu pod agresywnym kątem. Mój lot również się poprawił, odkąd zacząłem skupiać się na ułożeniu rąk w powietrzu, jestem też ogólnie bardziej stabilny w locie.

Jak wygląda dziś sytuacja w szwedzkich skokach narciarskich?

W tym momencie wsparcie nie jest duże, na szczęście mam swój klub i kochającą rodzinę, która mi pomaga.

Jak wygląda przyszłość tego sportu w Szwecji?

W Szwecji mamy kilku obiecujących zawodników, którzy wkrótce będą musieli zdecydować, czy chcą spróbować przejść na zawodowstwo. Przyszłość szwedzkich skoków narciarskich jak dotąd leży w Norwegii, choć mogą pojawić się też inne opcje. Niestety pozostanie w Szwecji nie jest jedną z nich. Dla juniora to trudna decyzja. Jednak na ten moment mamy skoczków z ogromnym potencjałem.

Czy uważasz, że ścieżka, którą wybrałeś – życie i treningi w Norwegii – to dobra opcja dla młodych skoczków z takich krajów jak Szwecja, Finlandia, a może nawet Estonia czy Łotwa?

Decyzja o przeprowadzce do Trondheim była dla mnie świetnym wyborem. W moim przypadku nie ma dużej bariery językowej, więc zrozumienie ich było całkiem łatwe i jako 16-latek nie odczuwałem aż takiego strachu. Norwegia to także jedna z potęg w skokach narciarskich, więc mają świetnych trenerów i skoczków, którzy mogą mnie inspirować. Skakanie z najlepszymi to dar! Można się wiele nauczyć od samego patrzenia, jak skaczą, oraz ze zwykłych rozmów z nimi. Myślę, że to może być świetna opcja dla innych nacji – już teraz trenują tu nie tylko Norwegowie.

Jakie są Twoje cele na nadchodzące domowe Mistrzostwa Świata w Falun?

Moim celem jest dobrze skakać i zakwalifikować się do startu na tej imprezie. Kiedy już tam będę, celem będzie przejście kwalifikacji do konkursu i oddanie skoków przed własną publicznością.

Co chciałbyś osiągnąć poprzez występ na Mistrzostwach Świata, zwłaszcza że odbędą się one w Twoim ojczystym kraju? Nie pytam wyłącznie o wynik sportowy, ale bardziej o aspekt medialny. Na ten moment skoki narciarskie w Szwecji niemal nie istnieją.

Mam nadzieję, że dzięki temu, że ja i Frida Westman będziemy tam skakać, w szwedzkich mediach zrobi się o tym głośno. Liczę na to, że przyciągając dużą uwagę, zainspirujemy więcej Szwedów do spróbowania swoich sił w skokach narciarskich, dzięki czemu ten sport będzie mógł się rozwijać i rosnąć. Idol w danej dyscyplinie potrafi zadecydować o tym, czy ktoś zacznie trenować dany sport, czy nie. Mam też nadzieję na przyciągnięcie większej liczby widzów ze Szwecji, aby pomóc pokazać, jak świetną zabawą są skoki narciarskie!

Gdybyś miał opisać to, jak dzisiaj skaczesz – swój styl i technikę – tak jakbyś tworzył postać w grze wideo, jak byś siebie scharakteryzował? Jakie są Twoje mocne strony, a w czym czujesz się słabszy?

Mój styl z progu bywa momentami nieco agresywny 😬, ale pracuję nad tym, aby kierować odbicie bardziej w dół – co udało mi się zrobić w zawodach FIS. Uważam się jednak za osobę bardzo upartą i nigdy się nie poddaję. Nawet w trudnych momentach!

Rozmawiał: David Pátek (@skijumpingcommunity)

Materiał powstał w ramach redakcyjnej współpracy. Zachęcamy do śledzenia profilu Davida na Instagramie, gdzie znajdziecie jeszcze więcej ciekawostek i wywiadów z postaciami ze świata skoków.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów