fot. Paweł Meryk Fotografia
Kiedy Polski Związek Narciarski ogłaszał zatrudnienie Stefana Horngachera w roli „koordynatora szkolenia”, wielu kibiców miało uzasadnione obawy. Enigmatyczna nazwa stanowiska budziła skojarzenia z przeszłością i lekko mówiąc – mało efektywnym epizodem Alexandra Stoeckla, który zakończył się szybko, w atmosferze chaosu i trudnych do zrozumienia błędów w komunikacji. Rzeczywistość okazuje się jednak zupełnie inna. Jak wynika z wywiadu Mateusza Puki z portalu WP SportoweFakty z Kacprem Tomasiakiem, austriacki szkoleniowiec od początku jest bardzo zaangażowany i pełni w sztabie rolę tak naprawdę dodatkowego trenera.
Wypowiedzi 19-letniego lidera polskiej kadry jasno potwierdzają, że funkcja Horngachera nie ogranicza się do pracy zza biurka. Młody skoczek przyznaje wprost, że komunikacja wewnątrz sztabu mocno się zmieniła:
– Gołym okiem widać, że zmieniła się komunikacja między trenerami. Chodzi przede wszystkim o kwestie analizy naszych skoków. Teraz, zanim trenerzy przyjdą do nas z informacją zwrotną, to dokładnie analizują każdy szczegół w znacznie szerszym gronie. Wśród tych, którzy dodają swoje uwagi, jest także Stefan Horngacher. To dobra wiadomość, bo on potrafi dostrzec najmniejszy detal, który później przekłada się na dalekie skoki. – powiedział multimedalista olimpijski.
– Mam wrażenie, że po prostu mamy dodatkowego trenera, który udziela się nie tylko w kadrze A, ale ostatnio był na kadrze B, a w ostatnim tygodniu także u juniorów. Fajnie, że ostatecznie nie został tylko koordynatorem, ale mocno angażuje się też w pracę trenerską. Dla nas wszystkich to dobry znak przed zimą – dodał Tomasiak.
Interesujący jest fakt, że Horngacher jest – jak wynika z tej wypowiedzi – mocno zaangażowany w proces szkoleniowy nie tylko wewnątrz A-kadry, ale na każdym szczeblu. Szczególnie cieszy fragment o obecności na zgrupowaniu juniorów.
Sam Tomasiak ma ogromne powody do optymizmu nie tylko ze względu na reformy w sztabie. 19-latek zdradził, że pod względem dyspozycji znajduje się w znacznie lepszym miejscu, niż na tym samym etapie przygotowań w zeszłym roku. Przypomnijmy, że w lutym Tomasiak na stałe zapisał się w historii polskich skoków narciarskich, zdobywając aż trzy medale igrzysk olimpijskich – srebro i brąz indywidualnie oraz srebro w duecie z Pawłem Wąskiem. Do tego worka sukcesów dorzucił tytuł wicemistrza świata juniorów oraz 23. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, w którym zgromadził 391 punktów. 15 lipca wygrał przy pełnej obsadzie Memoriał Olimpijczyków w Szczyrku, ale najlepsi polscy skoczkowie skakali na bardzo podobnym do siebie poziomie.
Podobają Ci się nasze zdjęcia? Kliknij po Instagram i Facebook naszego fotoreportera










