Subiektywnie o skokach

Bądź na bieżąco ze światem skoków

Heung-Chul Choi nie składa broni. Jest w kadrze na sezon 2026/27

Fot. TVP Sport

Legendarny reprezentant Korei Południowej, Heung-Chul Choi, nie zamierza składać broni i przygotowuje się do kolejnego sezonu. 44-latek został powołany do kadry narodowej na następny sezon, więc najwyraźniej nie zamierza kończyć kariery.

W kadrze narodowej na sezon 2026/27 znalazł się Sun-Woon Jang, który rozpocznie swój ostatni rok startów jako junior. Młody skoczek ma już zapewnione prawo startu w Pucharze Świata dzięki wywalczeniu premierowych punktów Pucharu Kontynentalnego podczas słabiej obsadzonych zawodów w Zhangjiakou.

Dużo większe zaskoczenie budzi jednak obecność na liście Choia. Doświadczony Koreańczyk od wielu lat pełni na skoczniach głównie rolę ciekawostki. Kiedy pojawia się w zawodach najwyższej rangi, regularnie zamyka stawkę, a w minionym sezonie plasował się w ogonie nawet podczas trzecioligowych konkursów FIS Cup. Posiada on jednak dożywotnie prawo startu w Pucharze Świata, przez co sporadycznie możemy oglądać go w kwalifikacjach do najważniejszych zawodów.

Choi nigdy nie ukrywał, że jego wielkim marzeniem pozostaje medal olimpijski. Choć przed rokiem nie zdołał spełnić zaostrzonych kryteriów kwalifikacyjnych, które pozwoliłyby mu na start w igrzyskach, niepowodzenie to najwyraźniej nie zniechęciło doświadczonego skoczka.

Choć dzisiaj styl i technika Choia – mimo ogromnej sympatii  – dalekie są od standardów profesjonalnych zawodników, warto pamiętać, że u progu kariery uchodził on za duży talent. Jako 18-latek, w 2000 roku, potrafił zająć 11. miejsce w konkursie Pucharu Świata w Iron Mountain. Dwa lata wcześniej wywalczył 5. lokatę na Mistrzostwach Świata Juniorów w Sankt Moritz, pokonując wówczas takie przyszłe gwiazdy jak Simon Ammann, Robert Kranjec, Georg Späth, Bjørn Einar Romøren, Martin Koch czy Sigurd Pettersen.

Łącznie w swojej wieloletniej karierze Heung-chul Choi zgromadził 90 punktów do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Po raz ostatni ze zdobycia pucharowych punktów cieszył się w grudniu 2010 roku na skoczni w Engelbergu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *