fot. TVP Sport
Dla 24-letniego Niklasa Bachlingera przygotowania do nadchodzącego sezonu 2026/27 zakończyły się w najgorszy możliwy sposób. Austriak doznał poważnego urazu kolana podczas treningu w Stams, co stawia pod ogromnym znakiem zapytania jego występy w najbliższych miesiącach, a w zasadzie przekreśla zimowe plany.
O fatalnych doniesieniach poinformował Austriacki Związek Narciarski za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. Badania wykazały zerwanie więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie. Skoczek przejdzie operację w klinice w Innsbrucku, po której czeka go wielomiesięczna rehabilitacja.
Tego typu kontuzja to jeden z największych koszmarów dla każdego skoczka narciarskiego. Powrót do pełnej sprawności i dawnej dyspozycji po rekonstrukcji więzadeł wymaga ogromu czasu i cierpliwości. Zadanie przed Bachlingerem jest tym trudniejsze, że w kadrze Austrii rywalizacja o miejsce w składzie stoi przecież na kosmicznym poziomie.
Aż żal patrzeć na taki obrót spraw, ponieważ 24-latek, choć poprzedniej zimy rozczarował, poczynił przez ostatnie dwa lata duże postępy. Ma za sobą rewelacyjny sezon letni, który zakończył na 3. miejscu w klasyfikacji generalnej, wygrywając po drodze dwa konkursy. Zimą z kolei mimo wszystko zdołał raz stanąć na podium zawodów „drugiej ligi” (po raz pierwszy od pięciu lat). W Pucharze Świata dostał szansę dwukrotnie, notując swój najlepszy występ w Innsbrucku, gdzie zajął 36. pozycję.
Wyświetl ten post na Instagramie











Dodaj komentarz