fot. Paweł Meryk Fotografia
Kacper Tomasiak w przyzwoitym stylu rozpoczął nowy sezon Letniego Grand Prix. 19-latek był jedynym naszym zawodnikiem, który dwukrotnie uplasował się w czołowej dziesiątce. Nie ukrywa jednak, że zwykle na tym etapie sezonu jego dyspozycja nie jest jeszcze najlepsza.
Bielszczanin wyżej uplasował się w sobotę. Wówczas uzyskał 119.5 i 128 metrów, co wystarczyło na 7. pozycję. W niedzielę musiał atakować z drugiej dziesiątki, ale drugi skok wyszedł mu już zacznie lepiej (120 m, 131 m) i ze względu na dyskwalifikację Kamila Waszka, Tomasiak zamknął najlepszą dziesiątkę.
– Myślę, że było po prostu ok, bez szału jakiegoś. Chyba moim najlepszym skokiem tego weekendu był ten ostatni. Nie wiem, czy był jakiś idealny, ale na pewno był na dobrym poziomie. […] Nigdy za dobrze mi się w lato nie skakało. Im bliżej zimy, tym było lepiej. Mam nadzieję, że utrzyma to się też w tym roku i zima będzie dobra. – tak Kacper ocenił swój występ w rozmowie z dziennikarzami.
Co istotne, wiemy już, że na kolejne punkty Tomasiak będzie musiał poczekać co najmniej do września, na kiedy to zaplanowano Letnie Grand Prix w Rasnovie. Maciej Maciusiak ogłosił, że lider polskiej kadry w poprzednim sezonie, nie pojedzie za tydzień do Courchevel. Zabraknie również Kubackiego, Wąska i Żyły. Być może będzie to więc kolejna szansa dla mniej doświadczonych zawodników, jak Waszek, czy Łukaszczyk. Pełny harmonogram LGP w Courchevel znajdziesz *tutaj*.
Podobają Ci się nasze zdjęcia? Kliknij po Instagram i Facebook naszego fotoreportera










