fot. NRK
Ryota Yamamoto podjął decyzję o zakończeniu kariery w kombinacji norweskiej i pełnym przeniesieniu się na skoki narciarskie. Głównym powodem tej zmiany jest wykluczenie kombinacji norweskiej z programu zimowych igrzysk olimpijskich, co przekazał w oświadczeniu swojego klubu z Nagano.
Dla 29-letniego zawodnika to właśnie chęć ponownego startu na igrzyskach okazała się kluczowa przy wyborze dalszej ścieżki sportowej. Klub Japończyka opublikował jego oficjalne oświadczenie w tej sprawie:
„Olimpijska scena to dla mnie nadal największy cel. To pragnienie, by po raz kolejny gonić za tym marzeniem, również wpłynęło na tę decyzję. Jeśli ta zmiana stanie się okazją do ponownego zwrócenia uwagi na temat kombinacji norweskiej nie mogłoby być nic bardziej radosnego. Będę nadal nosił w sercu dumę z tego, że zostałem wychowany przez kombinację norweską. […]. Proszę o dalsze wsparcie i doping” – przekazał Yamamoto.
Yamamoto opuszcza dwubój jako najlepszy obecnie reprezentant swojego kraju w tej dyscyplinie – poprzedni sezon Pucharu Świata ukończył na 20. miejscu w klasyfikacji generalnej. Swój najlepszy czas w karierze przeżywał w latach 2020/21–2022/23, zajmując w generalce kolejno 14., 15. i 11. lokatę. Jego największym sportowym osiągnięciem jest w tej chwili brązowy medal w sztafecie (HS140/4×5 km) wywalczony na igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2022 roku i Mała Kryształowa Kula za bycie najlepszym skoczkiem (spośród kombinatorów) sezonu 2022/23.
Japończyk od zawsze uchodził za zdecydowanie lepszego skoczka niż biegacza, a w przeszłości podczas pojedynczych, krajowych zawodów potrafił bezpośrednio pokonywać etatowych skoczków narciarskich. Choć konkurencja w japońskiej kadrze skoczków bardzo mocno rośnie, być może Yamamoto będzie miał argumenty, by powalczyć o miejsce w zespole i zrealizować swój wielki cel, jakim jest wyjazd na kolejne igrzyska olimpijskie. Nie ma jednak wątpliwości, że po 2023 roku jego forma – również na skoczni – zaczęła nieco opadać.











LeuroS
Czy to początek fali przejść między konkurencjami?
Liczę że Heinis i Ilves przemyślą ten ruch, mają szanse być kluczowymi postaciami w swoich reprezentacjach