fot. YouTube/Ruka Nordic
Weekend z Pucharem Świata w Ruce zakończył się na sobotniej rywalizacji. W przeprowadzeniu drugiego konkursu przeszkodził silny wiatr, którego prędkość dochodziła nawet do ponad 10m/s. FIS skontaktował się już z fińską federacją narciarską w sprawie zorganizowania dodatkowych zawodów w Lahti, które miałyby odbyć się w marcu.
Choć Rukatunturi w ostatnich latach była nadspodziewanie litościwa dla skoczków, to w ten weekend wiatr od samego początku uniemożliwiał przeprowadzenie sprawiedliwej, płynnej rywalizacji. Pierwotny plan zakładał rozegranie dwóch serii treningowych i kwalifikacji w piątek. Ostatecznie jednak już pierwszą sesję przerwano po skokach 25 zawodników. Ponad połowa z nich uzyskała notę wynoszącą 0pkt, a tylko sześciu przekroczyło granicę setnego metra.
Warunki poprawiły się nieco na sobotnią rywalizację. Wczesnym popołudniem zgodnie z planem rozegrano serię treningową, a następnie kwalifikacje. Kilka godzin później rozpoczął się loteryjny konkurs, który zakończono ostatecznie po pierwszej serii.
Stara, dobra Ruka…
Dyrektor Pucharu Świata, Sandro Pertile, dziś rano dał jasno do zrozumienia, że być może nie uda się przeprowadzić choćby jednej rundy konkursowej: „Szansa na jakiekolwiek skoki dzisiaj jest niewielka, rozmawialiśmy już z fińską federacją o możliwości rozegrania w zamian dodatkowego konkursu w Lahti” – powiedział w rozmowie z Eurosportem. I rzeczywiście – najpierw odwołano kwalifikacje, a następnie całe zawody.
Co ciekawe, choć Rukatunturi kojarzyć się może z wietrzną loterią, to jak zauważył Adam Bucholz na X-ie, jest to dopiero szósty odwołany konkurs w Ruce, przez cały okres istnienia Pucharu Świata. 44 konkursy doszły do skutku, a ostatni anulowany przypadł na 2019 rok.










Tymon
Wielka szkoda. Akurat chory jestem i to miała być jedyna rozrywka😮💨😮💨😮💨