fot. Kai Taller/Arena Akcji
Robert Mateja skomentował kryzys formy Andrzeja Stękały w obszernej rozmowie z Wiktorem Marczukiem na łamach portalu sport.tvp.pl. Asystent trenera kadry B nie ukrywa, że ma pewne zastrzeżenia dotyczące zachowania reprezentanta Polski.
51-latek zapytany o przyczyny kryzysu jednego z jego podopiecznych nie gryzł się w język. Stwierdził, że za czasów juniorskich Stękała był spokojny i słuchał poleceń trenerów, a teraz sprawia wrażenie, jakby „zdziecinniał”:
-„Myślę, że powinien się trochę uspokoić, zajrzeć w głąb siebie. Nie mówię, że nie pracuje, ale dobrze by było, gdyby skoncentrował się na tym, co i jak ma robić. Trudno ukrywać jednak to, że życie zdążyło go przeszkolić.” – dodał Mateja.
Jeden z opiekunów B-kadry wskazał też na problemy z komunikacją: „Czasami z nim normalnie rozmawiam, a czasami jest tak, że on w ogóle nie chce mi niczego powiedzieć. W takim razie niech robi, jak uważa. Bierze odpowiedzialność za swoje decyzje.”
Asystent Wojciecha Topora potwierdził również, że Stękałę wciąż męczą problemy z plecami, wskutek czego jego plan treningowy jest w tej chwili lżejszy, niż w przypadku pozostałych kadrowiczów.
Andrzej Stękała skrytykowany przez Roberta Mateję
Stękała od kilku sezonów próbuje wrócić do kadry na Puchar Świata. Jego ostatni sezon w konkursie najwyższej rangi przypadł na styczeń 2024 roku, kiedy zajął 40. miejsce w Zakopanem. Ostatnie punkty zawodów tej rangi, zdobył natomiast w ostatni weekend kampanii 2021/22. Po drodze 30-latek zmagał się z przewlekłym bólem pleców, a rok temu przeżył rodzinną tragedię – zmarł jego wieloletni partner.
Tego lata zakopiańczyk raz pojawił się w zawodach Letniego Grand Prix, przy okazji zmagań w Wiśle, jednak zakończył swój występ na kwalifikacjach. Próbował również swoich sił w Letnim Pucharze Kontynentalnym i FIS Cupie, ale tam też był daleki od zdobycia jakichkolwiek punktów.










Leave a Reply