fot. Pixabay
Killian Peier dość niespodziewanie nie znalazł się w kadrze Szwajcarów na konkursy w Lillehammer, które zainaugurują sezon 2025/26 Pucharu Świata. Okazuje się, że medalistę z Seefeld rozłożyła choroba.
Szwajcarski tabloid Blick przekazał, że Peier źle się czuł przez cały październik, a kiedy wyzdrowiał, to wirus zaatakował ponownie, przez co 30-latek wciąż dochodzi do pełni sił. Choroba nie jest jednak jedyną przyczyną opóźnionego startu sezonu.
Okazuje się, że kłopotów Szwajcarowi przysporzyły zmiany w przepisach sprzętowych. Od tego lata kombinezony skoczków mają mniejszą powierzchnie nośną. Są ciaśniejsze, aby zminimalizować możliwość manipulacji materiałem. To sprawia, że ruchy Peiera nie są już tak płynne jak wcześniej. „Czuję się w nich zaciśnięty” powiedział – choć podkreśla, że mimo kłopotów z formą, samą zmianę przepisów ocenia na plus, ponieważ teraz rywalizacja będzie bardziej sprawiedliwa.
Kryzys formy miał jednak w pewnym momencie do tego stopnia wpłynąć na psychikę Szwajcara, że zaczynał wątpić w swoje umiejętności.
Killian Peier poza składem na Lillehammer. Znamy przyczynę
Peier najlepsze wyniki w swojej dotychczasowej karierze osiągał w sezonach 2018/19-2021/22. Podczas Mistrzostw Świata w Seefeld w 2019 roku w sensacyjnych okolicznościach zdobył indywidualny brązowy medal na dużej skoczni. Niecały rok później zaliczył swoje jedyne jak dotąd podium zawodów Pucharu Świata – 2. miejsce w Niżnym Tagile.
Choć ostatnie trzy kampanie spędził poza pucharową czołówką, to wciąż pozostawał pewnym punktem Szwajcarów do kadry na Puchar Świata.










Leave a Reply