fot. Kai Taller/Arena Akcji
Daniel Tschofenig wygrał pierwszy indywidualny konkurs mężczyzn nowego sezonu Pucharu Świata, w norweskim Lillehammer. Na podium towarzyszyli mu koledzy z drużyny – Jan Hoerl i Stefan Kraft. Najlepszym z Polaków był 13. Kamil Stoch, a łącznie pięciu biało-czerwonych zdobyło punkty.
Pierwsza seria
W pierwszej rundzie panował bardzo wysoki poziom. Jako pierwszy z Polaków wystartował Kacper Tomasiak, który przy tylnym wietrze (+5.2pkt) przyłożył 137.5m (19. miejsce). Niedługo później belka została obniżona o dwa stopnie, do 10., a następnie jeszcze o jeden, a coraz więcej zawodników mogło liczyć na delikatną pomoc ze strony natury. Kolejni biało-czerwoni również poprawili się w stosunku do wczorajszych sesji treningowych. 131m skoczył Piotr Żyła (25. miejsce), 126.5m Dawid Kubacki (29. miejsce), a jeden ze swoich lepszych konkursowych skoków w ostatnich latach, wykonał Kamil Stoch (135.5m, 10. miejsce).
Prowadził Stefan Kraft (138m), z przewagą wynoszącą 2.2pkt nad drugim Domenem Prevcem (138m). Najlepszą trójkę zamykał Felix Hoffmann (134.5m), który dotychczas nie zakończył w swojej karierze żadnego konkursu Pucharu Świata w najlepszej dziesiątce, a tu od samego początku utrzymuje poziom ścisłej czołówki. Najlepszą dziesiątkę, pomijając Stocha uzupełnili: 4. Tschofenig (133m), 5. R. Kobayashi (136m), 5. Hoerl (136m), 5 Lanisek (137m), 8. Raimund (139.5m) i 9. Zajc (135m).
W kontekście polskiej kadry warto dodać, że do rywalizacji nie przystąpił Aleksander Zniszczoł, który odpadł na etapie kwalifikacji. Jest to jednocześnie jedyny z Polaków, który opuścił dziś skocznię bez żadnej zdobyczy punktowej.
Druga seria
Przed finałem wyraźnie wzmógł się tylny wiatr, wskutek czego zawodnicy regularnie mieli dodawane około 30 punktów. Na samym początku przyzwoite skoki oddali kolejno: Wąsek (119m, 28. miejsce), Kubacki (121.5m, 22. miejsce) i Żyła, który awansował nawet do drugiej dziesiątki (126.5m, 19. miejsce). O jedną pozycję poprawił się Kacper Tomasiak, który zakończył swoją próbę na 122 metrze. Niestety na swoje pierwsze TOP10 od sezonu 22/23, będzie musiał jeszcze poczekać Kamil Stoch. Tym razem zmierzono mu 122m, co wystarczyło na 13. lokatę.
Ostatecznie na podium pozostali sami reprezentanci Austrii. Tschofenig, który wczoraj na treningach pozostawał nieco w cieniu kolegów z drużyny, dziś zaatakował triumf skokiem na 129m. Drugie miejsce zajął Hoerl (126m), a trzecie Kraft (120m). Domen Prevc spadł na 4. pozycję, a Hoffmann zamknął czołową dziesiątkę. Miejsca 5-9 obsadzili kolejno: 5. R. Kobayashi (127.5m), 6. Raimund (127.5m), 7. Lanisek (121m), 8. Zajc (125m) i 9. Fettner (125.5m).










Leave a Reply