Subiektywnie o skokach

Bądź na bieżąco ze światem skoków

Czy słoweński duet trenerski obudzi chińskiego smoka?

fot. Eurosport

Jak już wiadomo od weekendu z zawodami Letniego Grand Prix w Wiśle do pracy po aferze alkoholowej wrócił Igor Medved. Początkowo pisano, że będzie on trenerem żeńskiej kadry, ale w rozmowie ze słoweńskim portalem Sportklub zdradził swoją faktyczną rolę jaką będzie pełnił oraz szczegóły dotyczące dzisiejszego stanu chińskich skoków.

Porozumienie z Chińską Federacją i struktura pracy

Medved podpisał z Chińskim Związkiem Narciarskim kontrakt na dwa sezony. Jak sam zaznacza, objął nadzór nad zarówno kadrą męską, jak żeńską:

– Prawdopodobnie w wywiadzie dla polskich mediów doszło do błędu w tłumaczeniu. Odpowiadam za całą strukturę skoków narciarskich w Chinach, przy czym szczególną uwagę poświęcam kobiecej reprezentacji. Męską drużynę będziemy budować bardziej stopniowo. To wymaga czasu i czeka nas dużo pracy – zaznacza Medved.

Słoweniec wytłumaczył również stosunkowo późne rozpoczęcie przygotowań, względem czołowych nacji.

– Trzeba uwzględnić specyfikę sytuacji. W krajach, w których skoki narciarskie nie należą do tradycyjnie najważniejszych dyscyplin, zbudowanie drużyny i całego systemu na kolejne cztery lata, zwłaszcza w okresie poolimpijskim, zajmuje znacznie więcej czasu. Byliśmy pierwszą drużyną w Chinach spośród sportów zimowych, która została praktycznie w pełni uformowana z myślą o następnych igrzyskach. […] Z chińskiej perspektywy wszystko przebiegło niezwykle szybko i nie zdziwię się, jeśli dalsze dopracowywanie całego systemu zajmie jeszcze więcej czasu. – powiedział szkoleniowiec.

Cele, oczekiwania i perspektywy

Władze postawiły przed sztabem jasny cel: osiągnięcie najlepszych wyników w historii chińskich skoków. Podwaliny pod te oczekiwania położyła ubiegłej zimy Ping Zeng (m.in. 2. miejsce w Oberstdorfie). Zdaniem Medveda Chinka ma potencjał na stałą obecność na podium, jeśli tylko poprawi lądowanie.

Drużyna oraz problemy z organizacją

Ciekawie wygląda również obsada sztabu szkoleniowego. Słoweńca wspierają Nejc Frank, Pierre Hartmann i byli reprezentanci Rosji: Roman Paszkin oraz znany z wieloletnich startów w Pucharze Świata Denis Korniłow.

Pojawiły się jednak problemy formalne – rosyjscy członkowie sztabu mają obecnie trudności z uzyskaniem wiz pracowniczych. Sam budżet w pierwszych dwóch latach ma być skromniejszy i wzrastać stopniowo w miarę zbliżania się sezonu olimpijskiego.

Bazy treningowe, logistyka i infrastruktura

Przygotowania chińskiej kadry są podzielone po połowie między Azję a Europę. Bazę europejską na część krótkoterminowych przygotowań przed zawodami stanowi Kranjska Gora (Słowenia). W Chinach natomiast do dyspozycji są kompleksy olimpijskie w Chongli, rezerwowy ośrodek w Laiyuan, baza młodzieżowa przy granicy z Kazachstanem oraz dwa tunele aerodynamiczne (pionowy i nachylony).

Mimo potężnej bazy sprzętowej Medved zauważa, że Chinom brakuje jeszcze wykwalifikowanych kadr i know-how: „Fundament już istnieje, ale trzeba jeszcze zdobyć odpowiednią wiedzę ekspercką, szczególnie w dziedzinie aerodynamiki”.

Potencjał ludzki jest jednak duży:

– Skoczków jest całkiem sporo. Kiedy pojawiła się kwestia wykonania podstawowych pomiarów zawodników zgodnie ze standardami FIS, okazało się, że trzeba przebadać jeszcze co najmniej 50 osób. Zobaczymy, czy te pomiary rzeczywiście zostaną przeprowadzone. – przyznał Medved.

Źródło: Sportklub.si

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów