fot. Kai Taller
Na Aleksandra Zniszczoła w ostatnich dniach spadła fala krytyki. Polski skoczek po pięciu konkursach sezonu olimpijskiego wciąż nie ma na koncie żadnych punktów Pucharu Świata, a internauci pozostają dla niego bezlitośni. Po konkursie w Ruce odniósł się do krytycznych komentarzy w trzech słowach.
Zniszczoł zapytany przez dziennikarza TVP Sport o ironiczne nazywanie go w internecie między innymi „Oleksandrem Zniszczenką” z początku miał być zmieszany, a następnie odpowiedział krótko: „Zapraszam na skocznię”.
Kibice wypominają Aleksandrowi między innymi wypowiedź z marca 2025 roku, kiedy po konkursie w Planicy skrytykował trenera Thomasa Thurnbichlera, popierając decyzję o zatrudnieniu Macieja Maciusiaka na stanowisko trenera kadry A. Powiedział wówczas między innymi, że atmosfera w kadrze pozostawiała wiele do życzenia, co sprawia, że mniejsze jest również zaangażowanie zawodników na co dzień.
Aleksander Zniszczoł odpowiedział hejterom
Początek olimpijskiego sezonu przyniósł jednak w przypadku 31-latka duże rozczarowanie. Po inauguracyjnym weekendzie w Lillehammer był jedynym kadrowiczem, który nie zdołał zapunktować. Dorobku nie otworzył również w Falun, a sobotni konkurs w Ruce skończył na 31. miejscu. Po drodze dwukrotnie odpadał na etapie kwalifikacji.
Szansa na przełamanie nadejdzie dziś o 14:50, na kiedy zaplanowano drugi konkurs na Rukatunturi. Prognozy pogody nie są jednak optymistyczne, a Sandro Pertile sam przyznał w rozmowie z Eurosportem, że szansa na jakiekolwiek skoki jest dziś niewielka. FIS skontaktował się już nawet z fińską federacją w sprawie ewentualnego rozegrania dodatkowego konkursu w Lahti, pod koniec kampanii.










Leave a Reply