fot. Pixabay
Witalij Kaliniczenko zdobył dziś swój pierwszy punkt Pucharu Świata w karierze. 32-letni reprezentant Ukrainy zajął 30. miejsce w loteryjnym, jednoseryjnym konkursie na Rukatunturi.
To dość wyjątkowa sytuacja biorąc pod uwagę, od jak długiego czasu Kaliniczenko walczył o swoją pierwszą punktową zdobycz. Co ciekawe, do 2014 roku startował niemal wyłącznie w zawodach kombinacji norweskiej, a od kampanii 14/15 rozpoczął swoje występy w Pucharze Kontynentalnym. I na pierwsze punkty choćby tych drugoligowych zmagań, musiał poczekać do zimy 2017 roku, gdzie w tureckim Erzurum zwyczajnie tylko 28 zawodników zgłosiło się do zawodów, więc nie było możliwości, by nie zapunktować. Kolejny awans do trzydziestki w zimowym Pucharze Kontynentalnym wywalczył cztery sezony później. Po drodze zadebiutował w konkursie Pucharu Świata, był 48. w Rasnovie w 2020 roku. Przedtem kilkanaście razy odpadał w kwalifikacjach,
Witalij Kaliniczenko doczekał się premierowego punktu
Wspomniany sezon 2020/21 był dla Kaliniczenki przełomowy. 27-letni wówczas skoczek dobył 74 punkty Pucharu Kontynentalnego, a dwa konkursy Pucharu Świata zakończył w 4. dziesiątce – był 37. w Rasnovie i 40. w Zakopanem. Był też 38. na Mistrzostwach Świata w Lotach w Planicy, ale przede wszystkim – awansował do drugiej serii konkursu Mistrzostw Świata w Seefeld na dużej skoczni. Sukces zapewniło mu 119.5m w pierwszej rundzie, do czego dołożył 126m kilkadziesiąt minut później.
Następne lata nie przyniosły jednak progresu. 37. miejsca z Rasnova nie poprawił aż do dziś, choć próbował swoich sił blisko 70 razy. Najczęściej odpadał w kwalifikacjach, lecz ten sezon od początku układał się dla Ukraińca nadspodziewanie dobrze. Na pierwsze pięć sesji kwalifikacyjnych, cztery pomyślnie zaliczył. Dziś wreszcie dołożył do tego solidny skok w konkursie – 119m dało mu 0.1pkt przewagi nad 31. Aleksandrem Zniszczołem. W przerwanej ostatecznie drugiej serii zmierzono mu 115m i zdołal wyprzedzić Bicknera, Embachera, oraz Zajca, więc gdyby dokończono finałową rundę, to zdobyłby co najmniej cztery „oczka”.
Kaliniczenko skomentował swój występ przed kamerami Eurosportu:
– Jestem zadowolony, że udało mi się zdobyć ten pierwszy punkt Pucharu Świata, chociaż ten drugi skok nie wyszedł tak dobrze. Punkt jest, choć będzie tylko jeden, to jest dobrze. – powiedział 32-latek.










Leave a Reply