Fot. TVP
Kacper Tomasiak, zaledwie 19-letni polski skoczek narciarski, powtórzył wyczyn legendy Adam Małysza sprzed 24 lat. Na igrzyskach w Mediolan-Cortina zdobył brązowy i srebrny medal, wchodząc tym samym do historii polskiego narciarstwa i idąc w ślady mistrza ze Salt Lake City.
Srebrny Medal
W poniedziałkowy wieczór na skoczni normalnej (HS107) w Mediolan-Cortina Kacper Tomasiak zdobył srebrny medal, który był pierwszym krążkiem Polski na tych igrzyskach. Po pierwszej serii Polak zajmował czwarte miejsce, ex aequo z Gregorem Deschwadem. W drugiej serii 19-latek oddał skok na 107 metrów, co, przy gorszych próbach Kristoffera Eriksena Sundala oraz Valentina Fouberta, zapewniło mu wicemistrzostwo olimpijskie.
To ogromny sukces dla polskich skoków narciarskich po trzech latach słabszych wyników. Młody, perspektywiczny zawodnik pokazał, że potrafi zachować zimną krew pod presją i wykorzystać swój potencjał. Jego mocne wybicie i pewność przypominały atak doświadczonego „tygrysa” skoczni. To pokazuje, że polski skok ma przed sobą świetlaną przyszłość.
Brązowy Medal
W walentynkowy wieczór, po treningach, które nie były wybitne dla polskich skoczków, nikt nie podchodził do konkursu indywidualnego mężczyzn na dużej skoczni z nadzieją na ogromny sukces Polaków. W treningach swoje przebłyski miewał Kamil Stoch, ale ani Kacper Tomasiak, ani Paweł Wąsek nie byli kluczowymi bohaterami tych skoków.
Aż nadszedł 14 lutego, dzień zakochanych. W próbnej serii Kacper Tomasiak zajmował trzecie miejsce. Każdy przed konkursem był zdziwiony jego skokiem, bo wiadomo było, że treningi były przeciętne. Wróciła nadzieja, że 19-latek zdobędzie medal olimpijski. Po pierwszej serii zajmował czwarte miejsce, tuż za Kristofferem Eriksenem Sundalem, dokładnie tak jak kilka dni wcześniej na obiekcie normalnym. Wszystko zaczęło się układać w całość.
Polak w drugiej serii skoczył 138,5 metra. Norweg nie wytrzymał, a Kacper Tomasiak zdobył brązowy medal. Po raz kolejny udowodnił swoją wytrzymałość psychiczną i pokazał krytykom, że nie tylko na progu jest mocny. Z dnia na dzień widać poprawę jego lotu i dodawanie kolejnych elementów do swojej gry.
Adam Małysz Salt Lake City
Legendarny polski skoczek na początku swojej kariery, podczas debiutanckich igrzysk olimpijskich, sięgnął po dwa medale, jednak nieco inaczej niż Kacper ponad dwie dekady później. Na skoczni normalnej zdobył brąz, a na skoczni dużej srebro. Już wtedy był to ogromny sukces, ponieważ w poprzednich latach nie zdobywaliśmy medali w sportach zimowych. To właśnie początek ery Małysza rozwinął sporty zimowe w naszym kraju. Widać dziś, że po erze Małysza oraz Stocha medali jest mniej.
Adam nigdy nie zdobył złota olimpijskiego, mimo wielu sukcesów w karierze, w tym między innymi czterokrotnego zdobycia Kryształowej Kuli. W 2010 roku podczas igrzysk w Vancouver wywalczył srebro zarówno na skoczni dużej, jak i normalnej. Miejmy nadzieję, że pech Małysza w przyszłości nie dotknie również Tomasiaka, który, oby za cztery lata podczas igrzysk w Alpach Francuskich, zdobędzie złoto olimpijskie, i to nie jedno.
PODSUMOWANIE
Kacper wyrósł na wielki talent skoków narciarskich. To dopiero jego pierwszy sezon na najwyższej międzynarodowej arenie, dlatego nie możemy zapeszać. Ma zaledwie 19 lat. Wiemy, jak mocny ma mental, ale nie można przesadzać z jego pompowaniem musi stopniowo dorastać i rozwijać się w swoim tempie.
Nie zdziwmy się, jeśli Kacper nie będzie w każdym konkursie Pucharu Świata stawał na podium. Na to trzeba czasu, nic nie przychodzi na siłę. Jeśli w tym sezonie nie zdobędzie podium ani zwycięstwa, nie będzie to powód do smutku. Już osiągnął bardzo wiele i jako 19-latek w dużej mierze „uratował” dla nas te igrzyska.
Teraz rola trenerów, aby utrzymać go na najwyższym poziomie przez kolejne lata. Kacper zrobił swoje – teraz zobaczmy, jak zadziała sztab szkoleniowy. W polskim sporcie było już wielu młodych zawodników, którzy wystrzelili, jak Habdas czy Murańka, ale na takim poziomie dawno nikogo nie mieliśmy. Musimy to szanować i pielęgnować.
Kacper, jak już pisałem, nie będzie wygrywał cały czas, ale za cztery lata we Francji może być ogromnym zagrożeniem dla rywali. Sam Domen Prevc podkreślał, że w przyszłości trudno będzie z nim wygrywać. Teraz igrzyska wygrali ci, którzy byli gotowi, ale za cztery lata możemy oglądać prawdziwy koncert 23-letniego Kacpra Tomasiaka.











Leave a Reply