Subiektywnie o skokach

Bądź na bieżąco ze światem skoków

Dlaczego Paweł Wąsek skacze słabiej niż w poprzednim sezonie?

fot. Paweł Meryk Fotografia

Jednym z największych rozczarowań bieżącego sezonu Pucharu Świata jest forma Pawła Wąska. 14. zawodnik poprzedniej kampanii tej zimy zgromadził dotychczas tylko 54 punkty, a często w ogóle nie kwalifikuje się do drugich serii. Choć za kryzys formy 26-latka często obwiniany jest nowy trener kadry A Maciej Maciusiak, to z wypowiedzi skoczka można wyciągnąć wniosek, że przyczyna leży gdzie indziej.

Cofnijmy się do sierpnia 2025 roku. Wąsek najpierw niespodziewanie zajął dopiero 9. miejsce na Letnich Mistrzostwach Polski, a z trzech konkursów LGP w Courchevel i Wiśle wywiózł zaledwie sześć punktów. Po jednym z konkursów w strefie mieszanej z ust Pawła padły ważne słowa. Zapytany przez dziennikarzy Skijumping.pl o to, czy zdarzyły mu się ówczesnego lata jakiekolwiek przebłyski dawnej formy wskazał, że problemy zaczęły się po przejściu na nowe kombinezony. Chodzi o to, że po sezonie 2024/25 wdrożone zostały zmiany przepisów sprzętowych. Kombinezony skoczków są teraz znacznie ciaśniejsze, mają mniejszą powierzchnię. Od początku mówiło się, że stracić na tym mogą przede wszystkim zawodnicy, których największym atutem jest lot.

O ile nie wszystkim lotnikom rzeczywiście się oberwało – wręcz przeciwnie, taki Domen Prevc jest jeszcze znacznie skuteczniejszy, to jest grupa zawodników, która nie potrafi odnaleźć się w nowym sprzęcie. Do tych zawodników należy Paweł. Dobitnie potwierdziły to słowa po zakończonych w zeszłym tygodniu Mistrzostwach Polski. Na pytanie, czy skoki Wąska na igrzyskach były zbliżone do prób z poprzedniej zimy skoczek odpowiedział, że sprawa jest bardziej złożona.

– I tak i nie. Wraz ze zmianą sprzętu ta technika również się trochę pozmieniała i niekoniecznie to, co funkcjonowało w poprzednim roku, musi funkcjonować w tym. Ale to są takie niuanse i nie ma co o nich za dużo mówić. – powiedział Paweł Wąsek.

Najbardziej problemy Wąska, ale i większości pozostałych Polaków, uwydatniają w tej chwili skocznie do lotów. Naszym zawodnikom brakuje prędkości w locie. Choć podczas Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026, na mniejszych obiektach Paweł skakał średnio na poziom drugiej dziesiątki, to wczoraj w Bad Mitterndorf nie przeszedł kwalifikacji. Mimo wszystko wypowiedzi na przestrzeni ostatnich miesięcy odciążają nieco trenera Maciusiaka i prowadzą do jednego wniosku – nasz reprezentant musi odnaleźć nowy sposób na skakanie, aby znów walczyć o najwyższe cele.

Podobają Ci się nasze zdjęcia? Kliknij po Instagram i Facebook naszego fotoreportera

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *