Subiektywnie o skokach

Bądź na bieżąco ze światem skoków

Jan Habdas odbił się od dna? Optymistyczny weekend w Szczyrku

fot. YouTube/FIS Ski Jumping

Po blisko dwóch latach przerwy Jan Habdas znów zapunktował w międzynarodowej rywalizacji. Podczas weekendowych zawodów FIS Cup w Szczyrku 22-letni skoczek dwukrotnie uplasował się na 14. pozycji, co było jego najlepszym występem od dłuższego czasu, a w niedzielę był najlepszym Polakiem na Skalite.

Dla zawodnika z Bielska-Białej to ważny sygnał po bardzo trudnym okresie. Jeszcze w sezonie 2022/23 należał do grupy najlepszych juniorów świata – zdobył indywidualny brąz mistrzostw świata juniorów i zgromadził 48 punktów Pucharu Świata. Podczas loterii w Lahti otarł się nawet o czołową dziesiątkę. Dobre występy, na przełomie pierwszej i drugiej dziesiątki, regularnie notował też na zapleczu elity, w Pucharze Kontynentalnym.

Po tamtej zimie nastąpiło jednak gwałtowne załamanie formy. Z czasem Habdas zniknął z zawodów najwyższej rangi. Jego technika kompletnie się rozsypała. Kolejny sezon przyniósł jedynie 41 punktów PK, a następnej zimy zaledwie trzy nieudane starty w FIS Cupie.

Przełomem miała być decyzja z wiosny 2025 roku. Habdas postawił wszystko na jedną kartę i rozpoczął indywidualną współpracę ze słoweńskim szkoleniowcem Jure Radejlem. Do startów w FIS Cupie wrócił w styczniu przy okazji zmagań w Klingenthal, gdzie zajął miejsca w czwartej dziesiątce. Występ w Szczyrku potwierdził jednak wyraźny progres.

Choć do takiego poziomu, jaki Janek prezentował w sezonie 22/23, zapewne jeszcze bardzo długa droga, to forma na drugą dziesiątkę zawodów FIS Cup przy niezbyt mocnej konkurencji na zapleczu naszej kadry daje realne perspektywy na to, aby jeszcze tej zimy Habdas wrócił do zawodów Pucharu Kontynentalnego.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *