Choć w ostatnich sezonach egzotyczne kraje coraz częściej punktują w Pucharze Świata w skokach narciarskich, niektóre reprezentacje od lat pozostają poza szeroką czołówką. W tym artykule przypominamy, kiedy ostatni raz zdobywały punkty PŚ oraz jak długo trwa ich obecna posucha.
Egzotyczne kraje w skokach narciarskich – ostatnie punkty Pucharu Świata
Turcja – ostatnie punkty PŚ (grudzień 2024r.)
20. miejsce w Titisee-Neustadt zajął wówczas Fatih Arda Ipcioglu. Na tym etapie wydawało się, że tureckie skoki wracają do życia po nieco słabszej poprzedniej kampanii – przedtem żaden Turek nie kończył konkursu Pucharu Świata w drugiej dziesiątce. Mimo, że Ipcioglu i jeszcze Muhammed Ali Bedir wciąż regularnie pokazują się w zmaganiach elity, to od tego momentu nie dołożyli do klasyfikacji żadnych zdobyczy.
Rumunia – jedyny punktowany występ w PŚ (luty 2023r.)
Sensacyjnie 29. miejsce w Rasnovie zajął Daniel Andrei Cacina i jest to jedyna w historii sytuacja, kiedy zawodnik z Rumunii znalazł się w TOP30 konkursu męskiego Pucharu Świata. Były to jednak najgorzej obsadzone zawody w historii tego cyklu.
Korea Płd. – ostatni przebłysk weterana (marzec 2015r.)
29. miejsce Seou Choia w Oslo. To były pierwsze dla Korei punkty od grudnia 2010 roku i ostatnie do dziś. Na przełamanie w najbliższych latach się nie zapowiada. Praktycznie cała historia koreańskich skoków opiera się na jednym pokoleniu – Seou Choi, Hyun-Ki Kim, Chil-Ku Kang i Heung-Chul Choi. Ostatni z wymienionych wciąż regularnie występuje, mimo że trzy tygodnie temu skończył 44 lata.
Szwecja – niegdyś solidna marka, dziś skrajna egzotyka (styczeń 2011r.)
30. miejsce Fredrika Balkaasena w Harrachovie. To swoją drogą jeden z najbardziej niespodziewanych awansów do drugiej serii w XXIw. 21-letni wówczas zawodnik nie zrobił jednak ostatecznie wielkiej kariery, a od 2015r. żaden Szwed nie pokazał się w zmaganiach elity. Na arenie międzynarodowej sporadycznie pokazuje się junior Rickard Nystroem, ale nie ma jeszcze nawet prawa startu w Pucharze Kontynentalnym.
Białoruś – szczęśliwy los na loterii (marzec 2007r.)
24. miejsce Pietra Czaadajewa w Oslo. To wynik loteryjnego konkursu, w którym przed upadkiem ratować się musiał Adam Małysz. Wydawało się wtedy, że to mocno utrudni Wiślaninowi walkę o swoją czwartą Kryształową Kulę, lecz finał tej historii doskonale znamy. Wracając do Białorusinów, Czaadajew od 2011 roku zmienił barwy na rosyjskie, a w pierwszej dekadzie XXIw. obecność Białorusinów na liście startowej była codziennością – punkty zdobywał też choćby Maksim Anisimow.
Słowacja – po dwóch dekadach nastąpi przełamanie? (grudzień 2005r.)
29. miejsce Martina Mesika w Engelbergu. Pomijając Turcję, jest to jedyna z wymienionych nacji, która faktycznie ma perspektywy na to, by w najbliższych miesiącach w końcu przełamać złą passę. Słowackie skoki do życia powoli przywraca Hektor Kapustik, który kilka razy punktował już w słabiej obsadzonych konkursach Letniego Grand Prix.
Holandia – punkty „farbowanego lisa” (luty 2003r.)
29. miejsce Ingemara Mayra w Willingen. Na początku XXIw. Holendrów reprezentowali Mayr i Kreuzer, którzy na początku swoich karier byli częścią ekipy austriackiej. O ile jeszcze dziesięć lat temu Holendrzy regularnie startowali w FIS Cupie i Pucharze Kontynentalnym, a Lars Antonissen przebił się nawet do Pucharu Świata, to dziś w międzynarodowych zawodach nie mają żadnego przedstawiciela.
Hiszpania – kiedyś norma, dziś nie do pomyślenia (styczeń 1987r.)
14. miejsce* Bernata Soli w Sapporo. Z dzisiejszej perspektywy kompletną abstrakcją się wydaje, że jeszcze w latach 90′ Hiszpanie mieli co najmniej kilkunastu aktywnych skoczków, na ich ziemi rozgrywane były konkursy Pucharu Kontynentalnego, a swojego przedstawiciela miał nawet Andorczyk – jeśli jesteśmy przy Półwyspie Iberyjskim. Bernat Sola to nie był wcale taki outsider, ma na koncie zwycięstwo i kilka podiów w konkursach Pucharu Europy (zamiennik dzisiejszego Pucharu Kontynentalnego). Punkty z Sapporo są jednak jego jedynymi w zawodach najwyższej rangi.
Węgry – cztery dekady posuchy (grudzień 1984r.)
12. miejsce* Laszlo Fischera w Lake Placid. Dziś również niemal całkowicie wymarła reprezentacja w skokach narciarskich, lecz Węgrzy przynajmniej jeszcze dziesięć lat temu mieli swoich przedstawicieli w Mistrzostwach Świata, czy Mistrzostwach Świata Juniorów.
*do sezonu 92/93 punktowało nie TOP30, a TOP15 poszczególnych konkursów.
Egzotyczne kraje bez żadnych punktów Pucharu Świata w skokach
Są też oczywiście egzotyczne kraje w skokach narciarskich, których przedstawiciele nigdy nie zdobyli żadnych punktów. Wymienić można tutaj Greka Nikosa Polichronidisa, Dmitrija Czwykowa z Kirgistanu, czy Chińczyków, którzy w tym sezonie stosunkowo często próbują swoich sił w rywalizacji z najlepszymi.
fot. NRK






Leave a Reply