fot. Kai Taller/Arena Akcji
W dniach 6-7 grudnia rozegrano dwa pierwsze tej konkursy w ramach FIS Cupu. 84 zawodników rywalizowało na skoczni K95 w szwajcarskim Kanderstegu. Na starcie pojawiło się dziesięciu reprezentantów Polski, a najlepszy z nich, Szymon Sarniak, dwukrotnie plasował się w najlepszej dziesiątce.
Pierwszy konkurs
Choć latem dość niespodziewanie naszym zawodnikom udało się przerwać austriacką dominację w trzeciej lidze i w kilku konkursach to polscy skoczkowie odgrywali pierwszoplanowe role, to tym razem znów całe podium zajęli Austriacy. Zwyciężył doskonale znany z Pucharu Świata Clemens Leitner, po skokach na 103 i 100 metrów. 4.6pkt stracił do niego 20-letni Simon Steinberger (100m, 99.5m), a pudło uzupełnił Francisco Moerth (98.5m, 99.5m). Spośród nie-Austriaków w TOP10 znalazło się dwóch Francuzów (4. Milesi i 9. Repellin), Estończyk (6. Vagul) i Polak (8. Szymon Sarniak).
Punkty do klasyfikacji dołożył jeszcze jeden Polak, 23. Jarosław Krzak. 31. był Staszel, 34. Juroszek, 37. Jojko, 39. Stękała, 40. Waszek, 53. Amilkiewicz, 55. Łukaszczyk i 63. Galica, który zaliczył upadek. Gdyby nie to, miałby szansę zakręcić się w okolicach najlepszej trzydziestki.
Drugi konkurs
Tym razem austriaccy zawodnicy obsadzili siedem pierwszych lokat. Steinberger (99.5m, 100m) i Leitner (103.5m, 101m) zamienili się pozycjami w stosunku do sobotnich zmagań, a trzecie miejsce zajął Hannes Landerer (102.5m, 99m). Z kategorii „reszta świata” najlepszym zawodnikiem był 8. Szymon Sarniak (100.5m, 91.5m). 17-latek przed tym weekendem tylko raz plasował się w czołowej dziesiątce trzecioligowych zawodów, latem był 7. w Villach. Wyróżnił się też 9. Kaimar Vagul.
15. miejsce zajął Jojko, 18. Krzak, 23. Łukaszczyk, 31. Staszel, 40. Galica, 49. Juroszek, 51. Waszek, 58. Amilkiewicz i 73. Stękała.









Leave a Reply