Subiektywnie o skokach

Bądź na bieżąco ze światem skoków

Wisła: Prevc z dubletem, Tomasiak w TOP5 (WIDEO)

fot. Kai Taller/Arena Akcji

Domen Prevc wygrał niedzielny konkurs Pucharu Świata w Wiśle. W najlepszej dziesiątce znalazło się też dwóch biało-czerwonyc, 5. miejsce zajął Kacper Tomasiak, a 7. był Piotr Żyła.

Pierwsza seria

Jako pierwszy wystartował Klemens Joniak, zbliżając się na metr do punktu konstrukcyjnego, co zapewniło mu lokatę w połowie piątej dziesiątki. Natomiast później mogliśmy poczuć się jak za starych dobrych czasów. Maciej Kot przyłożył 127.5m, będąc 15. po pierwszej serii. Na marginesie, ostatnio w najlepszej piętnastce konkursu Pucharu Świata plasował się w marcu 2018 roku. Następnie 123m uzyskał Aleksander Zniszczoł (39. miejsce), a Paweł Wąsek wylądował 3.5m bliżej, lecz ze względu na niesprzyjający wiatr, awansował do finału z 28. miejsca.

Jeszcze o prawie 10 punktów wyższą notę od Kota, uzyskał Piotr Żyła. Szybko stało się jasne, że 129.5m to skok, który zapewni Polakowi miejsce w czołówce. I zapewnił – drugie miejsce po pierwszej rundzie. Pierwszym skoczkiem, który nawiązał do noty 38-latka, był kolejny z biało-czerwonych – Kacper Tomasiak (129.5m). Długo zajmował drugie miejsce ze stratą wynoszącą 1.7pkt. Ostatecznie przed drugą serią był 5., z ogromną szansą na poprawę życiówki (12. miejsce w Falun). Po drodze 120.5m skoczył Stoch, który wylądował na 22. lokacie.

Jedynym zawodnikiem, który zdołał zepchnąć Piotra z pierwszego miejsca, był Ryoyu Kobayashi (130.5m, 3.4pkt przewagi). Trzeci był Raimund (131.5m, 0.7pkt za Piotrem), a czwarty Domen Prevc (137m, 0.7pkt za Niemcem). Tomasiak tracił do podium jeden punkt. W jedenastce mieliśmy dwa egzotyczne akcenty – 7. Zografskiego i 11. Foubert’a. Co ciekawe, zabrakło w tym przedziale Norwegów, czy nawet Austriaków.

Druga seria

Jako pierwszy z Polaków wystartował Wąsek. Skoczył 123m i poprawił się o trzy lokaty. Słabiej wypadł Stoch, który wyrównał odległość z pierwszej rundy i zakończył zmagania na 27. pozycji. Maciej Kot natomiast znów pokazał, że znajduje się prawdopodobnie w najlepszej dyspozycji od kilku lat. 124m zapewniło mu awans o jedną pozycję. Najlepszy występ od sezonu 2017/18 stał się więc faktem i to przy pełnej obsadzie. A przecież w zeszłej kampanii choć Polak był klasyfikowany, to punktował jedynie w Sapporo, gdzie część czołówki się nie pojawiła.

Ci biało-czerwoni, którzy w pierwszej serii rozbudzili nasze apetyty na odegranie pierwszoplanowych ról, utrzymali lokaty w czołówce. Tomasiak skoczył tym razem 125m i zajął 5. miejsce, natomiast Żyła spadł na 7. lokatę, po próbie na 125m.

Zawody wygrał Domen Prevc, który w finale przyłożył 132m. Aktualny mistrz świata z dużej skoczni jest też nowym liderem klasyfikacji generalnej – piątym w tym sezonie. Kobayashi (129.5m) musiał zadowolić się drugim miejscem, a Philipp Raimund (129m) uzupełnił podium. Kolejne miejsca zajęli kolejno: Nikaido, Tomasiak, Zografski, Żyła, Lanisek ex aequo z Hoffmannem i Foubert.

*protokół z wynikami*

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *